Właśnie czytasz

O matko i córko – jak zbudować relację pełną miłości, szacunku i przyjaźni mimo różnicy pokoleń?

3475  
Udostępnij: 

O matko i córko – jak zbudować relację pełną miłości, szacunku i przyjaźni mimo różnicy pokoleń?

Często słyszymy, że dla dziecka, a zwłaszcza córki, relacja z mamą jest tą najważniejszą w życiu – jest matrycą dorosłości i często punktem odniesienia w trudnych chwilach. Kiedy jednak przypatrujemy się naszej indywidualnie relacji z mamą, to na pierwszy plan często wysuwają nam się wszystkie nieporozumienia, kłótnie, niejednokrotne ciche dni albo słowa wypowiedziane w emocjach, raniące do żywego.

26. 5. 2021 5 Min czytania Anna Gach
O matko i córko – jak zbudować relację pełną miłości, szacunku i przyjaźni mimo różnicy pokoleń?

Taka sytuacja może prowadzić do postawienia pytania: dlaczego tak się dzieje? Gdzie popełniamy błąd, że z taką łatwością dostrzegamy przywary i wady bliskiej nam osoby, przez co tak trudno nam się wzajemnie do siebie zbliżyć?

Podobnie jak we wszystkich kwestiach dotyczących relacji interpersonalnych, tak również tutaj nie jesteśmy w stanie udzielić jedynej i precyzyjnej odpowiedzi. Na kształt relacji matki z córką wpływ ma naprawdę bardzo wiele różnych czynników – zarówno tych pozytywnych, ale również tych trudnych i wymagających.

Najważniejsza jest wzajemna otwartość i rozmowa

Nie jest tajemnicą, że relacje są udane i mają pozytywne zabarwienie wówczas, gdy obie strony interakcji są w nie zaangażowane poprzez zaufanie, uważną komunikację oraz gotowość do podejmowania kompromisów i ustępstw. Podobnie sprawa ma się w relacji matka – córka. Najważniejsza jest wzajemna otwartość i rozmowa.

Niejednokrotnie jednak córki skarżą się na brak zrozumienia ze strony matek. Matki zaś w odpowiedzi wyrokują, że za ich czasów było lepiej albo że one w młodości takie nie były, a już najgorzej usłyszeć od mamy, że od tego przepełnionego dobrobytem życia w głowach nam się się przewracało. Warto w tym miejscu uświadomić sobie, że kluczowe znaczenie ma tzw. różnica pokoleniowa. Jest to konstrukt mający wpływ na nas wszystkich niezależnie od życiowego kontekstu.

różnica pokoleń

Nasi rodzice wychowywali się w zupełnie odmiennej rzeczywistości niż ta, w której przychodzi nam żyć współcześnie. Mierzyli się z innymi wyzwaniami niż te, które są naszą codziennością. Warto wspomnieć także o tym, że poziom wiedzy w zakresie wzajemnej komunikacji i budowania relacji był znacznie niższy od współczesnego.

Można by stworzyć swego rodzaju zbiór reguł, których przestrzeganie ułatwi zbudowanie poprawnej więzi, a z całą pewnością pozytywnie wpłynie na kształt relacji matka – dorosła córka. Zmiana nie oznacza braku miłości, a jest jedynie synonimem poszukiwania rozwiązania i rozwoju – konstruktem dominującym w młodości naszych rodziców było bezwzględne posłuszeństwo wobec swoich rodziców/starszych i ich niepodważalnego autorytetu.

Kiedyś dla dziewczynek matka była jedynym wzorem do naśladowania; jedynym lustrem, w którym widziały swoje przyszłe odbicie. Współcześnie dzięki technologicznemu rozwojowi ułatwiony został nam dostęp do różnego rodzaju treści i informacji, co powoduje, że bez problemu możemy skonfrontować usłyszane od rodziców słowa, a także poznać odmienne pomysły i ścieżki życiowej realizacji. Przez to zdarza się, że narracja obcej nam osoby staje się tą, z którą chcemy się utożsamiać.

Dla rodzica zawsze jest to sytuacja trudna, gdyż naturalne jest, że chciałby on uchronić swoje dziecko przed potknięciami i doświadczaniem krzywd. Bardzo często matki mówią swoim córkom, że powinny one uczyć się na już popełnionych przez nie błędach. Niestety w tym miejscu muszę zmartwić wszystkie rodzicielki, mówiąc, że prawdziwej lekcji życia doświadczamy popełniając własne błędy, podejmując własne decyzje i przecierając własne, często jeszcze nieodkryte szlaki.

Ważne jest, by córki zawsze wiedziały, że w momencie kryzysu czy trudności bez lęku i obaw mogą wrócić w ramiona matki.

Różnorodność jest piękna i ucząca, dla każdej różnorodności znajdzie się miejsce w dużym świecie

Warto pamiętać o tym, że fakt, iż różnimy się między sobą, jest czymś jak najbardziej dobrym. Kiedy córka zwraca się do matki z kłopotem, to zdarza się, że rodzic ten uważa za słuszne nie tylko udzielenie wsparcia, ale również rady, do której wymaga późniejszego zastosowania się przez dziecko.

Otóż nie jest to jedyne akceptowalne rozwiązanie. Warto pamiętać, że zadawanie pytań i szukanie alternatywnych rozwiązań jest szansą na rozwój, nawet jeśli sytuacja jest trudna i wymagająca. Bardzo ważne jest by pamiętać, że ze względu na wspomniane różnice nie zawsze to, co jest dobre i skuteczne dla jednych, okaże się takim samym dla innych.

Ma to związek z odmiennymi osobowościami, ale także z różnymi potrzebami. Fakt dokonania innego wyboru, niż ten sugerowany przez najbliższą osobę, nie jest oznaką braku szacunku czy zaufania, a jedynie dojrzałą próbą wzięcia odpowiedzialności za samą siebie i decyzje wywierające wpływ na osobiste życie jednostki.

Szacunek, otwartość i uważność – droga do satysfakcji w relacji

Zdarza się, że społeczne interakcje, których jesteśmy świadkami w codziennym życiu, prowadzą nas do ponurej konstatacji, że w naszym przypadku relacja matka – córka nie do końca jest udana.

Nawet jeśli przydarzy się takie doświadczenie, to uspokajam, że nie wszystko jeszcze stracone, gdyż istnieją skuteczne narzędzia, z wykorzystaniem których możemy próbować odbudowywać wzajemną zażyłość i bliskość. Warto pamiętać, że szacunek jest przymiotem, który należy się każdemu człowiekowi, bez względu na wszystko: na popełnione błędy i podjęte decyzje, zarówno te dobre i te niekoniecznie właściwe.

Jeśli nauczymy się wzajemnego szacunku, to ze zdziwieniem możemy dostrzec, że to jedno zwycięstwo pociąga za sobą kolejne, gdyż przez to stajemy się zaskakująco otwarci i akceptujący. Świadomość, że bez względu na to, co wydarzy się w naszym życiu, szacunek pozostanie wartością niezmienną, pozytywnie wpływa na redukcję lęku przed oceną oraz niejednokrotnie też pomaga się otworzyć i zdobyć na szczerość w relacji.

Wzajemność – od tego wszystko się zaczęło

W relacjach żadna ze stron nie jest idealna. Każdy z jej uczestników ma swoje wady i trudności; każdy popełnia błędy i każdemu przydarzają się porażki.

wzajemność

Ta świadomość może okazać się bardzo pomocna, kiedy w relacji występują trudności, przez które pojawia się pomysł, aby kogoś – matkę lub córkę – o owe kłopoty obwinić. Zasada wzajemności ma w relacji zastosowanie także wtedy, kiedy idąc po wsparcie, jesteśmy otwarci na odwzajemnienie tej pomocy drugiej stronie, kiedy tylko zajdzie taka potrzeba. Taka świadomość może znacznie ułatwić wchodzenie w interakcje, gdyż buduje ona poczucie, że nie jesteśmy jedynie obciążeniem dla drugiej osoby.

Komunikacja – klucz, o który warto zadbać

Rozmowa i umiejętność nazywania swoich wewnętrznych stanów jest bardzo pomocna w procesie budowania relacji. Niestety często dajemy się zwieść fantazji, że jeżeli ktoś jest naszą matką czy córką, czyli jedną z najbliższych osób, to powinien niemal czytać nam w myślach, a już na pewno rozumieć nas i interpretować nasze potrzeby bez słów.

komunikacja

Niestety wszystkich, którzy tak sądzili, muszę zasmucić. Istnieje tylko jedna droga do osiągnięcia prawdziwego porozumienia – jest nią rozmowa. A dobrej rozmowy trzeba naprawdę się nauczyć. Wszystkich zachęcam bardzo do zgłębiania sztuki porozumiewania się bez przemocy. Głównym założeniem tego sposobu komunikacji jest mówienie z pozycji „ja”, czyli własnych potrzeb. Taka umiejętność komunikowania się pozwala na wyartykułowanie tego, co ważne dla jednostki, ale jednocześnie pozostawia także przestrzeń na wyrażanie i ewentualną realizację potrzeb drugiej strony procesu komunikacyjnego.

Warto czasem przypomnieć sobie, że relacja z drugim człowiekiem jest czymś niezwykle ważnym i potrzebnym do prawidłowego funkcjonowania społecznego – bez względu na różnice poglądów czy niesnaski, które na przestrzeni czasu staną się częścią życia każdego z nas. Warto także pamiętać, że możemy podejmować decyzje i dokonywać wybory, które są dobre indywidualnie dla nas i nie ma nic złego w sytuacji, w której nie udaje nam się zbudować dobrej dziecięco – matczynej relacji. Najważniejsze, byśmy mieli w życiu bliskich ludzi, przez których czujemy się rozumiani i akceptowani z całym bagażem doświadczeń.

Miejmy odwagę walczyć o prawdziwe i budujące wnętrze relacje.

▶▶ Sprawdź też: Nie jestem wystarczająco dobra

Przeczytaj również

„Nie jestem wystarczająco dobra” – ten strach mnie ograniczał. Jak go pokonałam?
„Nie jestem wystarczająco dobra…7292
Pozwól się kochać, ale najpierw zacznij kochać siebie
Pozwól się kochać, ale najpierw zacznij …6354
Co specjalista sądzi o randkach przez Internet i jak widzą to sami użytkownicy?
Co specjalista sądzi o randkach przez In…4825
Kolejne artykuły