Właśnie czytasz

Jak nas oszukuje nasz mózg, czyli pułapki myślowe, w które wpadamy niemalże każdego dnia

3693  
Udostępnij: 

Jak nas oszukuje nasz mózg, czyli pułapki myślowe, w które wpadamy niemalże każdego dnia

Nasz mózg to wyjątkowa maszyna, która radzi sobie z koniecznością wykonywania wielu procesów jednocześnie. Jednak czasem nawet on bywa przeciążony. W naszych głowach zachodzi wiele automatycznych trybów, o których czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy. 

2. 10. 2021 4 Min czytania Anna Gach
Jak nas oszukuje nasz mózg, czyli pułapki myślowe, w które wpadamy niemalże każdego dnia

Pułapki myślenia inaczej nazywane są zniekształceniami poznawczymi. Przydarzają się każdemu z nas, gdyż są one wynikiem szybkiego, intuicyjnego i emocjonalnego wnioskowania. Kiedy proces myślenia zachodzi pod wpływem pewnej presji czasu i tego, co w danej chwili odczuwamy, wówczas zdarza się tak, że znajdujemy wiele rozwiązań, ale niekoniecznie jesteśmy w stanie zdecydować, które z nich są właściwe. Często więc podejmujemy działania pod wpływem impulsów, a niekoniecznie po dogłębnym przemyśleniu wszystkich potencjalnych scenariuszy.

Wszystko jest do niczego, nikt mnie nie lubi…

To sytuacja, w której postrzegamy wydarzenia z naszego życia czy też zachowania ludzi w sposób czarno-biały lub wedle zasady „wszystko albo nic”. Wyraźnie dostrzec to można w sytuacji, gdy coś nam się nie udaje, a my przez pryzmat tego jednorazowego niepowodzenia oceniamy samych siebie, mówiąc: znów mi nie wyszło, jestem do niczego.

Co można zrobić, by nie wpadać w tego rodzaju pułapkę, a tym samym nie atakować swojego poczucia własnej wartości? Warto pamiętać, że w życiu z reguły nic nie jest absolutne i warto mieć na uwadze niezliczone odcienie szarości, które da się dostrzec dopiero w momencie, kiedy gotowi jesteśmy zaakceptować złożoność i różnorodność innych ludzi.

To nie moja wina, że się spóźniłem stałem w korku

To sytuacja, kiedy widzisz innych ludzi jako winowajców swoich kłopotów czy niepowodzeń, a jednocześnie nie chcesz uznać swojej indywidualnej roli w danej sytuacji.

to nie moja wina

Do tego zniekształcenia dopuszczamy często w sytuacjach sporów z bliskimi ludźmi, kiedy nie potrafimy przyznać się do swoich błędów czy też trudnych emocji, które w danej chwili są naszym udziałem.

Jakim sposobem można zaradzić pułapce obwiniania? Otóż z pewnością nie będzie to nic wielce odkrywczego, kiedy powiem, że jeśli nie jedynym, to na pewno najskuteczniejszym sposobem jest wzięcie 100% odpowiedzialności za wydarzenia mające miejsce w naszym życiu i nieprzerzucanie winy za indywidualną sytuację na osoby postronne, które nie mają tak naprawdę na nią żadnego wpływu.

To wszystko moja wina

Personalizacja ma miejsce, gdy zbyt dużą odpowiedzialność za wystąpienie negatywnych zdarzeń przypisujemy samym sobie, jednocześnie nie dostrzegając, że pewne wydarzenia są również spowodowane przez innych ludzi. O personalizacji mówimy także wtedy, gdy przyjmujemy na siebie odpowiedzialność za zdarzenia zewnętrzne, na przebieg których nie mamy wpływu.

Czy jest jakiś sposób, by nie ulegać tak często personalizacji? W sytuacjach, gdy chcemy wziąć na siebie odpowiedzialność za niepowodzenia całego świata, warto zapytać samego siebie, czy to faktycznie moja wina? Dobrze jest także uzmysłowić sobie, że sposób, w jaki zachowują się inni ludzie, jest różny i indywidualny dla każdego, podobnie jak odpowiedzialność za dane czyny.

Zawsze mi się nie udaje

Nadmierna generalizacja to pułapka, w którą wpadamy, gdy po jednym incydencie zakładamy, że to będzie działo się już zawsze. Osoby podatne na nadmiernie uogólnianie w swoim życiu, powszechnie używają uniwersaliów, takich jak „zawsze” i „nigdy”.

nie daję rady

By poradzić sobie z pułapką nadmiernego uogólniania, warto zwracać w swoich wypowiedziach uwagę na słowa, takie jak: „zawsze”, „nigdy”, „wszyscy” i „każdy”, gdyż mogą one świadczyć o nadmiernym generalizowaniu danych sytuacji.

Spojrzała na mnie, a następnie powiedziała coś szeptem swojej przyjaciółce. Na pewno plotkuje na mój temat

Czytanie w myślach to sytuacja, w której zakładamy, że wiemy, co ludzie myślą nawet kiedy mamy za mało danych wskazujących na to, że faktycznie tak jest.

Jak poradzić sobie z pokusą czytania w myślach? Warto sprawdzać założenia na swój temat, ale także na temat innych osób. Postaw sobie pytanie: Skąd wiem, że to co sobie mówię, to prawda? Pomocna może być także świadomość, że dopóki nie włożysz wysiłku w to, by poszukać konkretnych dowodów, nie dowiesz się, jaka jest rzeczywistość.

Udało mi się, ale to przecież nic takiego

Umniejszanie i bagatelizowanie znaczenia zdarzeń ma miejsce przede wszystkim w sytuacjach krańcowych. Kiedy osiągamy sukces, mamy tendencję do mówienia, że to przecież nic takiego, a gdy przydarza się w naszym życiu jakaś trudna sytuacja, to nie okazujemy smutku, mówiąc, że przecież inni też tego doświadczają i jakoś sobie radzą.

Dobrym sposobem na poradzenie sobie z umniejszaniem jest danie sobie prawa do przeżywania wielu emocji bez lęku przed ocenianiem.

Zniekształcenia poznawcze pomagają nam radzić sobie z natłokiem informacji i bodźców, na które wystawia nas nasza codzienność są nam więc potrzebne. Warto je obserwować, aby czuć się lepiej samemu ze sobą i być bardziej świadomym siebie, swoich emocji i podejścia do życia.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, może Cię też zainteresować
Kolejne artykuły