Właśnie czytasz

Czy da się prać bez sięgania po środki chemiczne? Sprawdziłam to!

1994  
Udostępnij: 

Czy da się prać bez sięgania po środki chemiczne? Sprawdziłam to!

Odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna. Ja postanowiłam sprawdzić najpopularniejsze metody i ocenić je krytycznym okiem. Do testu wybrałam tkaniny z różnymi zabrudzeniami i z różnymi potrzebami dotyczącymi pielęgnacji. Ciekawi wyniku?

19. 6. 2022 4 Min czytania Marta Kaniewska
Czy da się prać bez sięgania po środki chemiczne? Sprawdziłam to!

Ten pomysł zrodził się w mojej głowie jakiś czas temu, kiedy zauważyłam, że klasyczne środki do prania są przyczyną podrażnień skóry i reakcji alergicznych u członków mojej rodziny. Zaczęłam więc szukać różnych rozwiązań, które są ekologiczne i bezpieczne dla skóry.

Pranie w samej wodzie – czy detergent jest naprawdę potrzebny?

Chciałabym móc powiedzieć, że pranie w samej wodzie jest wystarczające i możecie zrezygnować z detergentu, a tym samym zaoszczędzić wydawane pieniądze na coś zupełnie innego. Nie chcę Was jednak oszukiwać. Detergenty pomagają zmiękczyć plamę, dzięki czemu łatwiej „odrywa się” od włókien pranej tkaniny.

Pranie w samej wodzie to dobry sposób na ubrania, które nie są brudne, ale potrzebują delikatnego odświeżenia. Byliście kiedyś na wakacjach pod namiotem, gdzie nie ma dostępu do pralki, a jedynym sposobem na wypranie ubrań jest zmoczenie ich w rzece i pozostawienie do wyschnięcia na sznurku? No właśnie, dokładnie tak samo poczułam się testując tę metodę – niby się da, ale wciąż ma się te świadomość, że do pożądanego efektu jeszcze daleko.

Jeśli miałabym polecić tę metodę, to raczej w przypadku szybkiego odświeżenia ubrań po jednodniowym noszeniu i raczej nie zaryzykowałabym jej w przypadku odzieży sportowej po kilku godzinach ćwiczeń. Dobrze jest też dodać kilka kropel naturalnego olejku eterycznego, który doda odświeżanej odzieży ładnego zapachu – mój pewniak to lawenda, polecam! :-)

Zimna woda usuwa plamy z krwi


Należę do tej grupy ludzi, którzy zawsze muszą się skaleczyć podczas gotowania. Czasami zdarza się, że krew zabrudzi także ubranie. Co w tym przypadku? Świeżą plamę wypłucz pod strumieniem zimnej wody. Gwarantuję, że plama zniknie i nie ma potrzeby sięgać po żadne magiczne odplamiacze.

Orzechy piorące – byłam naprawdę sceptyczna

Oj tak, długo mi zajęło, zanim po nie sięgnęłam. Przez długi czas żyłam w przekonaniu, że to takie „czary-mary”, które z pewnością nie działają. Sądziłam, że to eko marketing dla osób, które chcą mieć wrażenie ekologicznego życia, ale jak tylko otworzą opakowanie z tym magicznym pomocnikiem, od razu rzucą je w kąt i sięgną po tradycyjne metody.

Muszę przyznać, że dzięki swojemu sceptyzmowi, nie doznałam wielkiego rozczarowania. Choć to nie jest tak, że orzechy piorące w ogóle nie działają, to jednak z większymi zabrudzeniami sobie nie poradzą. Sprawdzają się dobrze w przypadku lekkich zabrudzeń i lekko przepoconej odzieży, dlatego w moim przekonaniu są dobre w przypadku takiego szybkiego odświeżenia odzieży noszonej na co dzień. Trudniejsze plamy dalej były moim największym problemem…

Magiczna siła sody oczyszczonej

W końcu sięgnęłam po sodę oczyszczoną, która wydaje się być środkiem na wszystko i faktycznie tak jest!

Sodę oczyszczoną mam w swoim domu zawsze. Jest tania, a jej uniwersalne zastosowanie to największy plus. Tym razem wypróbowałam ją w praniu. Soda ma doskonałe właściwości czyszczące i w moim przypadku usunęła zabrudzenia, a dodatkowo pochłonęła nieprzyjemne zapachy znoszonych ubrań. W połączeniu z kilkoma kroplami olejku eterycznego stała się doskonałym sposobem na zabrudzenia.

Dodatkowo sprawdziła mi się też podczas czyszczenia dywanu – od kiedy w naszym domu pojawiło się szczenię, pojawiły się też nowe wyzwania. Nauka czystości jest jednym z nich i choć maluch doskonale wiedział, gdzie należy załatwiać swoje potrzeby, na początku zdarzało mu się o tym zapomnieć. Rozsypana na dywanie soda pozostawiona na godzinę doskonale usuwa plamy i pochłania nieprzyjemny zapach moczu. Zresztą nie tylko w tym przypadku warto po nią sięgnąć – poradzi sobie także z plamami po winie czy tłuszczu. Po odkurzeniu dywan odzyska dawny blask.

Zdarza Ci się zapomnieć wyjąć wyprane rzeczy z pralki?

Skleroza nie boli i muszę przyznać, że w moim przypadku to prawda. Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy zdarzyło mi się wejść do pralni i znaleźć zamknięte w pralce rzeczy. Po otwarciu pralki uderzał we mnie nieprzyjemny zapach i wiedziałam, że ponowne wypłukanie rzeczy w wodzie nie pomoże.

W takim przypadku sprawdził mi się jednak bardzo prosty sposób. Odrobina soku z cytryny z solą doskonale radzi sobie z pleśnią powstającą w wyniku przetrzymania mokrych tkanin w hermetycznie zamkniętej pralce. Mój problem z zapominaniem o pozostawionym praniu został rozwiązany!

wino na plamy z wina

Cytryna jako wywabiacz plam z tuszu, sól w walce z plamami od wina


Każdy, kto ma dzieci, wie, że plamy z tuszu długopisu są prawdziwym koszmarem. Te jednak doskonale wywabia sok z cytryny. Radzi sobie nie tylko z plamami na ubraniach, ale także na skórzanych kanapach i innych tkaninach.

Co w przypadku plam z wina? Z nimi świetnie radzi sobie sól – wystarczy obficie zasypać plamę i wcierać sól w jej powierzchnię. Sól wchłonie wino, a Ty możesz później wyprać tkaninę w pralce bez obaw o jej zniszczenie.

Czy da się więc prać bez sięgania po środki chemiczne? Oczywiście, że tak, choć przy trudniejszych zabrudzeniach ważne jest wcześniejsze przygotowanie tkaniny do prania właściwego w pralce. Jeszcze jedną dobrą wiadomością jest to, że aktualnie na rynku znajdziesz całą gamę ekologicznych środków do prania, w których skład wchodzą naturalne składniki, a Ty możesz mieć pewność, że sięgając po nie nie szkodzisz sobie i swojej rodzinie.

Domowe środki czystości

Domowe środki czystości

Czy domowe środki czystości są naprawdę skuteczne? My to sprawdziliśmy. Przeczytaj artykuł i dowiedz się, jaki był wynik naszych testów!

Przeczytaj artykuł
Jeśli podoba Ci się ten artykuł, może Cię też zainteresować
Kolejne artykuły