Właśnie czytasz

Kompostownik w małym mieszkaniu? Postanowiłam przetestować ten trend

5487  
Udostępnij: 

Kompostownik w małym mieszkaniu? Postanowiłam przetestować ten trend

Choć idea zero waste w ostatnich latach staje się coraz bardziej popularna, to przez długi czas zastanawiałam się, czy możliwe jest posiadanie kompostownika w bloku. Mieszkam w mieście i ostatnie, czego bym chciała, to czuć nieprzyjemny zapach odpadów po wejściu do domu. Ja jednak nie poddaję się tak łatwo i postanowiłam to sprawdzić na własnej skórze. Czy naprawdę nie da się kompostować odpadów organicznych w bloku?

20. 4. 2022 3 Min czytania Anna Gach
Kompostownik w małym mieszkaniu? Postanowiłam przetestować ten trend

Przyznam szczerze, że długo się zastanawiałam, ale jednak ciekawość zwyciężyła. Zaczęłam więc przeglądać Internet i trafiłam na kilka interesujących artykułów, które pomogły mi zrozumieć tę problematykę.

Wybór kompostownika odgrywa ważną rolę

Sprawa wydaje się być prosta pod warunkiem, że posiadasz dom z ogródkiem. W moim przypadku jest to jednak niewielkie mieszkanie z balkonem. I tu pojawia się problem.

Nie wiedziałam, gdzie umieścić kompostownik, poza tym często bywam poza domem, więc nie byłam pewna, czy będę w stanie odpowiednio dbać o jego „dokarmianie”. Co ważne, nie może być on wystawiony na bezpośrednie działanie promieni słonecznych ani na zbyt dużą wilgoć, dlatego mój początkowy pomysł z wystawieniem go na zewnątrz nie był dobry.

Najlepiej umieścić go w poręcznym miejscu, aby mieć do niego łatwy dostęp. Zdecydowałam się więc postawić go w kuchni. Z początku obawiałam się, że nieprzyjemny zapach może być największym minusem tego rozwiązania, ale wbrew pozorom nie czułam nic poza lekko ziemistym zapachem. Nie był on jednak na tyle silny, żeby w jakikolwiek sposób przeszkadzał, a przyznam, że jestem bardzo wyczulona na wszelkie zapachy. Ostatnie, czego bym sobie życzyła, to poczuć rozkładające się śmieci zaraz po wejściu do domu.

Jak przygotować kompostownik?

Dla właściwego przetwarzania odpadów potrzebny jest tlen i odpowiednie nawilżenie. Można również dodać do kompostownika dżdżownice, które szybciej i skuteczniej przemielą zawartość. Ja się na to nie zdecydowałam, ale wiem, że jest taka możliwość.

Na początek najlepiej przygotować 2 plastikowe pojemniki z ciasno przylegającymi pokrywkami:

W jednym z plastikowych pojemników wywierciłam rząd otworów wokół górnej części pojemnika z każdej strony. Pozwoliły one na przepływ powietrza, które jest niezbędne do procesu rozkładu. W tym samym plastikowym pojemniku wywierciłam też otwory w dnie. Te z kolei pozwoliły na spływanie cieczy do drugiego plastikowego pojemnika. W ten sposób w drugim pojemniku gromadził się nadmiar wody, znany również jako herbata kompostowa, która doskonale sprawdziła się jako nawóz do moich kwiatów. W tym miejscu muszę też dodać, że moje rośliny domowe, zarówno te wewnątrz jak i na balkonie, nigdy nie były piękniejsze, niż po podlewaniu ich kompostowym nawozem.

Ekologiczny nawóz


Herbata kompostowa doskonale sprawdza się jako nawóz dla roślin, nie tylko tych doniczkowych. Zanim jednak użyjesz jej do podlewania, pamiętaj, aby ją rozcieńczyć. Czytałam, że zwykle rozcieńcza się ją z wodą w stosunku 1:9 i można ją stosować bezpośrednio do zalewania roślin lub przelać do butelki z atomizerem.

návod na výrobu kompostéru

Czas na ziemię:

Plastikowy pojemnik z otworami umieściłam wewnątrz drugiego plastikowego pojemnika. Następnie napełniłam go kilkoma centymetrami ziemi, a na to wyłożyłam trociny – dobrze też sprawdza się rozdrobniona gazeta.

Co jakiś czas opróżniałam pojemnik z gromadzącym się płynem i czyściłam go, aby zapobiec rozwojowi pleśni i nieprzyjemnych zapachów. Nie można w tym miejscu pominąć też faktu, że kompostownik potrzebuje minimalnie kilku miesięcy, aby całkowicie rozłożyć odpady – w moim przypadku trwało to około 6 miesięcy.

Na co należy uważać?

Najważniejsze jest dbanie o to aby odpady, które umieszczamy w kompostowniku, nie powinny być zbyt mokre.

Warto przed włożeniem odsączyć lub odcisnąć je z nadmiaru wody – taka praktyka chroni przed pojawieniem się pleśni. Przyznam szczerze, że w pierwszych dniach kompostowania udało mi się wyhodować pleśń w kompostowniku, bo moje odpady z codziennego gotowania były zdecydowanie zbyt mokre. Dobrze na pleśń poskutkowało u mnie także równoważenie mokrych odpadów z kuchni tymi suchymi z tarasu – wrzucałam tam odpadłe z kwiatów liście czy przekwitłe kwiaty.

Zdarzyło mi się również, że odpady przeznaczone do kompostowania były po prostu zbyt duże, co powodowało, że zamiast się rozłożyć po prostu zaczynały mi gnić. Na szczęściem szybko udało mi się rozwiązać ten problem – przed wrzuceniem rozdrabniałam wszystko na mniejsze części i kłopot zniknął.

Co nadaje się do kompostu?

Do kompostownika nie należy wrzucać produktów pochodzenia zwierzęcego. Mogą one powodować nieprzyjemny zapach i przyciągać muszki owocówki oraz inne owady. Natomiast doskonale sprawdza się on do produktów, takich jak:

Czy kompostownik w małym mieszkaniu to dobry pomysł?

Cieszę się, że przez kilka miesięcy udało mi się przetestować życie z kompostownikiem w mieszkaniu. Czy czegoś mnie to nauczyło? Oczywiście! Zauważyłam, że znacznie zmniejszyła mi się ilość śmieci.

Wiem, że jeśli kiedykolwiek będę miała dom z ogrodem, to na pewno postawię tam klasyczny kompostownik. Jeśli chodzi o mieszkanie w bloku, to musiałam z niego zrezygnować, przede wszystkim dlatego, że znacząco zmienił mi się tryb życia. Często bywam poza domem, mniej gotuję i to rozwiązanie po jakimś czasie zaczęło być dla mnie nieco męczące. Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy pozostałbym przy kompostowaniu gdyby nie te zewnętrzne okoliczności. Kompostownik ma swoje plusy, ale jest też dość wymagający, dlatego z pewnością nie jest to rozwiązanie dla każdego.

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, może Cię też zainteresować
Kolejne artykuły