Właśnie czytasz

Dieta pudełkowa, która oszczędza mój czas i pieniądze

3540  
Udostępnij: 

Dieta pudełkowa, która oszczędza mój czas i pieniądze

Jako specjalista do spraw żywienia zawsze powtarzam, że regularne oraz odpowiednio zbilansowane posiłki to niezaprzeczalny fundament zdrowia i dobrego samopoczucia. Niestety często nasza dieta nie jest wzorowa. Najczęściej obwiniamy za to pośpiech, brak czasu i natłok obowiązków. W końcu kto może sobie pozwolić, aby codziennie stać nad garnkami i przygotowywać posiłek? I to kilka razy dziennie! Moim rozwiązaniem jest domowa dieta pudełkowa.

24. 6. 2020 7 Min czytania Marta Janiszewska
Dieta pudełkowa, która oszczędza mój czas i pieniądze

Wizja gotowych posiłków na cały dzień, dopasowanych do naszych indywidualnych potrzeb, jest niezwykle kusząca. Takie rozwiązanie wydaje się być nie tylko komfortowe, ale również pozwalające na zachowanie zdrowia oraz szczupłej sylwetki. Jednak bądźmy szczerzy, kto z nas może pozwolić sobie na regularne zamawianie gotowych posiłków?

Wiem, co jem?

Przeglądając menu oferowane przez firmy cateringowe zauważyłam, że pomimo naprawdę ogromnego wyboru dań, większość z nich nie trafia w pełni w moje kubki smakowe. Takie gotowe produkty nie są też pozbawione alergenów. Kupowanie drogiej diety, z której muszę wyrzucić połowę składników, to zdecydowanie nie jest dla mnie wymarzone rozwiązanie.

Wątpliwa jest także jakość produktów, które trafiają pod nasze drzwi. Płacąc za gotowe posiłki nie mam pewności, gdzie poszczególne składniki zostały kupione i co tak naprawdę jem. Właśnie dlatego zdecydowałam się na przygotowywanie swojej własnej diety w domu.

Kiedy łączyłam pracę na etacie z rozwojem własnego biznesu, sama przez jakiś czas korzystałam z gotowego cateringu – dziś absolutnie nie polecam tego rozwiązania. Dlaczego? Bo przygotowując własne domowe lunch boxy:

  • mogę tworzyć dania, które lubię. W przypadku cateringu jesteśmy uzależnieni od
    aktualnego menu, które niekoniecznie może wszystkim smakować;
  • korzystam ze szklanych lunch boxów wielokrotnego użytku, dzięki czemu dbam o środowisko naturalne i generuję mniej śmieci;
  • dostosowuję codzienne menu do sezonowych warzyw i owoców dostępnych na lokalnym targu, w supermarkecie oraz we własnym ogrodzie;
  • wiem, co jem i co serwuję moim najbliższym. Nie mam zaś możliwości kontroli nad tym, w jaki sposób przyrządzane i doprawiane są posiłki z cateringu;
  • mam możliwość przygotowania pysznych posiłków również dla niejadka czy alergika.

Renata, redaktorka Tchiboblogu.

Posiłki na cały tydzień i oszczędność czasu

Moją główną obawą było regularne przygotowywanie jedzenia w domu. Czy w natłoku obowiązków znajdę na to czas? Szybko przekonałam się, że mój strach był bezpodstawny. Odpowiednia organizacja i utrwalenie nowych nawyków okazały się być kluczem do sukcesu.

Dzięki tej decyzji mogłam także w końcu znaleźć zastosowanie dla licznych pudełek i lunch boxów, które do tej pory leżały bezużytecznie na półce. Pakując do nich obiady czy śniadania nie generuję śmieci, co w przypadku cateringu dowozowego jest po prostu niemożliwe.

Czym powinnam się kierować przy wyborze lunch boxu?

Najważniejszymi kwestiami przy zakupie lunch boxów jest szczelność oraz materiał, z jakiego są one wykonane. Tworzywa sztuczne mogą negatywnie oddziaływać na gospodarkę hormonalną naszego organizmu. Bezpiecznymi opcjami jest szkło, stal szlachetna lub bambus. Jeśli decydujesz się na plastik, warto poszukać tworzywa wolnego od BPA. Jeśli nie masz możliwości podgrzania posiłku poza domem, przemyśl także zakup termosu – zupy i dania jednogarnkowe zachowują w nim ciepło przez wiele godzin. Nie chcesz inwestować w pojemniki? To również nie stanowi problemu – z pomocą mogą przyjść zwykłe słoiki, które na pewno posiadasz w swoim domu.

Na zakupy chodzę wyłącznie z listą

Często słyszę, że na głodnego nie wolno robić zakupów… i coś w tym jest! Gdy wchodzę do sklepu z uczuciem głodu, do mojego koszyka trafia masa jedzenia, którego wcale nie potrzebuję. Żeby uniknąć takiej sytuacji, zawsze staram się planować zakupy z wyprzedzeniem. Zabieram ze sobą także listę produktów, które są mi potrzebne do przygotowania posiłków na kilka kolejnych dni. Dzięki temu oszczędzam sporo czasu, a moja wizyta w sklepie jest o wiele krótsza.

Nauczyłam się też mieć mały zapas produktów suchych, takich jak kasze czy rośliny strączkowe. To mój ratunek w sytuacjach, gdy lodówka jest pusta, a ja nie mam siły na zakupy.

Jak wybieram składniki?

Zdrowa dieta powinna obfitować w warzywa, dlatego nigdy nie pomijam ich podczas zakupów. Wybór jest ogromny, ale ja zawsze polecam wybierać te sezonowe i lokalne. Ta sama zasada dotyczy owoców, które również powinny na stałe zagościć w każdym jadłospisie. Nie obawiaj się zawartego w nich cukru, nawet jeśli jesteś osobą aktywną fizycznie. Jak w każdym przypadku – kluczowa jest ilość.

Warzywa i owoce to wspaniałe źródło błonnika, antyoksydantów oraz witamin i minerałów. Żeby dostarczyć organizmowi węglowodanów (tych także nie należy pomijać w żadnej diecie) sięgam po produkty zbożowe. Niezastąpione pod tym względem są różne odmiany kasz, ryżu oraz płatków. To produkty mniej przetworzone niż chleb i można je spożywać na wiele sposobów.

Dla mnie ogromnym plusem jest ich długi termin spożycia, a także fakt, że zachowują kilkudniową świeżość po ugotowaniu. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, aby ugotować duży gar np. kaszy gryczanej i spożywać ją za każdym razem z innymi dodatkami.

Źródłem białka mogą być produkty mięsne, lecz nie powinniśmy zapominać o roślinach strączkowych, takich jak ciecierzyca, fasola czy soczewica. Na ich bazie można tworzyć pyszne potrawy, a nawet… ciasta!

Co z tłuszczem? W mojej kuchni króluje oliwa z oliwek. Jest ona niezwykle zdrowa, uniwersalna, a przy okazji dodaje potrawom smaku – jeśli więc również uwielbiasz ten aromat, korzystaj z niej śmiało!

Im bardziej goryczkowaty posmak oliwy, tym lepiej

Zapytasz dlaczego? Oliwa z posmakiem goryczy zawiera więcej dobroczynnych polifenoli, które mają działanie antyoksydacyjne, doskonale wpływają na układ sercowo-naczyniowy i immunologiczny. Dodatkowo oliwa jest w pełni bezpieczna do smażenia i nie ulega procesom utleniania – nawet przy długotrwałym podgrzewaniu.

Warto także wśród źródeł tłuszczu uwzględnić orzechy, nasiona i pestki – są one pełne dobroczynnych właściwości, a także doskonale sprawdzają się w roli przekąski.

Jak składam swoją dietę?

Aby zaoszczędzić czas, proponuję planować i przygotowywać dania na kilka dni do przodu. Jeśli rano nie masz czasu na zjedzenie śniadania, nie powinien to być powód, aby z niego rezygnować. Zwłaszcza, że można je błyskawicznie przyrządzić i zabrać ze sobą. W takich sytuacjach dobrym rozwiązaniem jest owsianka. Płatki wystarczy zalać wieczorem, a rano tylko podgrzać z ulubionymi dodatkami, np. mlekiem ryżowym, rodzynkami i jabłkiem (przyznam, że uwielbiam tę formę śniadania ze względu na ilość wariacji smakowych – to się po prostu nigdy nie nudzi). Jeśli nie lubisz płatków owsianych, możesz je zastąpić płatkami ryżowymi, gryczanymi, orkiszowymi lub ugotowaną kaszą np. jaglaną. Innym rozwiązaniem są też jajka, które można ugotować wcześniej, a potem jedynie zapakować z ulubionymi warzywami.

W porze letniej – w ramach przekąski lub drugiego śniadania – moim numerem jeden są koktajle. Dodatkowo są one proste w przygotowaniu – wystarczy wybrać ulubione składniki, zblendować i przelać do butelki. Gotowe! Bazą może być napój roślinny, maślanka, jogurt lub po prostu woda. Można mieszać ze sobą dowolne warzywa i owoce, testując różne kombinacje. Jako dietetyk cenię sobie też jeszcze jeden ich plus: są świetnym sposobem na zwiększenie podaży warzyw – nawet tych niezbyt lubianych. Ich smak w połączeniu z innymi dodatkami potrafi zaskoczyć (oczywiście pozytywnie).

Aby koktajl był nie tylko smaczny, ale także pożywny i sycący, można wzbogacić go np. kaszą jaglaną lub awokado. Pozwoli to również uzyskać aksamitną i delikatną konsystencję. Warto także wykorzystać dodatki, takie jak listki mięty, masło orzechowe lub cynamon. Ten ostatni jest szczególnie korzystny dla osób z zaburzeniami gospodarki cukrowej. Natomiast neutralne smakowo siemię lniane lub nasiona chia uzupełnią posiłek w kwasy omega-3, szczególnie ważne dla zdrowia mózgu.

Koktajle należy jednak przyrządzać jeszcze tego samego dnia, ale szybkość ich wykonania rekompensuje ten drobny minus. Jeśli chcesz jednak bardziej skrócić ten czas, możesz wcześniej poporcjować składniki i trzymać je w lodówce.

Obiad niewymagający

Kiedy przygotowuję obiad, wybieram potrawy jednogarnkowe, które są niezwykle gęste odżywczo, a przy okazji proste w przyrządzaniu. Moimi pewniakami są ryż z soczewicą duszony w pomidorach, kasza jaglana z jarmużem i kawałkami indyka lub krem z dyni na mleczku kokosowym. Świetne są też różne wersje curry, gulaszy czy leczo.

Pamiętaj, aby Twój posiłek uwzględniał warzywa, a także źródła białka i tłuszczu. Nie szczędź przypraw i ziół, które nadadzą wspaniały aromat, a przy okazji zwiększą wartości prozdrowotne posiłku. Polecam jednak zachować ostrożność z solą, co nie oznacza, że należy ją całkowicie wyeliminować z diety. Sód jest nam niezbędny, a dobrej jakości sól kamienna, himalajska lub kłodawska stanowi źródło cennych mikroelementów i minerałów.

Znudziły Ci się kanapki?

Sięgnij po alternatywę, która doskonale urozmaici monotonię w kuchni. Moimi faworytami są wytrawne jajeczne muffiny (świetna opcja na śniadanie) oraz pasztet warzywny, który doskonale smakuje sam lub w towarzystwie innych dodatków. Jako szybka przekąska rewelacyjnie sprawdza się chlebek bananowy lub domowe batony. Możesz się także pokusić o upieczenie brownies na bazie batatów lub fasoli, a jako słodzidło wykorzystać daktyle. Niewątpliwą zaletą jest fakt, że otrzymujesz od razu gotowe danie, które przez długi czas pozostaje świeże.

Jeśli jednak nie wyobrażasz sobie życia bez chleba, możesz również przygotować go samodzielnie. Polecam jednak korzystać z mąk innych niż pszenna i sięgać po np. żytnią lub orkiszową.

Przepis na jajeczne muffiny

Składniki:

  • 10 jajek
  • pół papryki
  • garść świeżego szpinaku
  • 100 g sera feta (w wersji wegańskiej użyj wędzonego tofu)
  • 5 pomidorków koktajlowych
  • pęczek szczypiorku
  • przyprawy: 1/4 łyżeczki soli, łyżeczka suszonego oregano, ząbek czosnku, szczypta chili

Warzywa umyj i drobno posiekaj. Jajka wbij do wysokiego naczynia i dodaj ulubione przyprawy. Dokładnie rozbełtaj je przy pomocy widelca lub blendera. Pokrusz ser feta i razem ze szpinakiem, papryką i pomidorkami wyłóż do foremek, a następnie zalej wszystko masą jajeczną. Na wierzch dodaj odrobinę posiekanego szczypiorku. Formę z muffinami wstaw do piekarnika rozgrzanego do temperatury 180ºC na ok. 20 minut (obserwuj, kiedy masa jajeczna się zetnie).

Muffiny jajeczne to błyskawiczne danie, które możesz zabrać ze sobą jako zdrową alternatywę kanapek. Nie musisz się przywiązywać do podanych proporcji i dodatków – sprawdź, jak smakują z Twoimi ulubionymi produktami i podziel się ze mną swoją wersją w komentarzu!

Akcesoria kuchenne na Tchibo.pl

Akcesoria kuchenne na Tchibo.pl

Akcesoria kuchenne i nie tylko znajdziesz w najnowszej kolekcji Tchibo. Sprawdź, co dla Ciebie przygotowaliśmy.

Do sklepu internetowego

Przeczytaj również

Woda z kranu? Moja ulubiona!
Woda z kranu? Moja ulubiona!3127
Przetestowaliśmy: kawa Dalgona (Dalgona Coffee)
Przetestowaliśmy: kawa Dalgona (Dalgona …14967
Najprostszy dżem truskawkowy, który przygotujesz w 20 minut
Najprostszy dżem truskawkowy, który przy…28831
Kolejne artykuły